Trzecie opowiadanie książki "Podróże & S..E..K..S"
Jej prywatna strefa relaksu nie przypominała żadnej innej,
jaką wcześniej widziałem. To nie była zwykła przestrzeń wypoczynkowa. Luksus?
Może. Ale to nie o luksus tu chodziło. Chodziło o klimat.
Przytłumione
światło, miękkie fotele, półotwarte okna wpuszczające zapach lasu. Delikatna
muzyka sącząca się z głośników, a gdzieś z boku niski stolik z tacą - kawa,
dwie szklaneczki, butelka whisky i coś jeszcze... coś, co nie pasowało do
wystroju, ale nie mogłem oderwać od tego wzroku: skórzany pas, zapięty na
oparciu krzesła.